Historia czasopisma

Należy się naszym Czytelnikom wytłumaczenie dość nieoczekiwanego tytułu naszego pisma. Zwłaszcza spójnik „jednak”, za pomocą którego przeciwstawiamy książki czemuś innemu niż one, domaga się komentarzy. Jedna z naszych koleżanek, profesor Ewa Nawrocka, opowiada niekiedy anegdotę o pewnym zdarzeniu. Kilkanaście lat temu była na spotkaniu, które zaszczycił bardzo znany polityk. W trakcie eventu rzucił mimochodem krótkie zdanie: „obecnie nie pora na książki, przyszedł czas na weksle”. Zdanie to nie przestaje bulwersować narratorki i jej słuchaczy. Wszystko jest w nim niedobre, najgorsze zaś przeciwstawienie książek wekslom. Nikt tak dobrze jak my, grupa straceńców staromodnie zwana humanistami, nie wie, że bez nowych idei, konceptów, tekstów nigdy nie będzie weksli na porządne pieniądze, nie będzie rozwoju jednostek, wzlotu zbiorowości. Wiemy na pewno, że polityk ten dość dawno temu poszedł po rozum do głowy, ale nadal czujemy ciężar tamtej wypowiedzi (i bardzo wielu podobnych), tak dobrze oddającej klimat ciągle nie oddalonego przyzwolenia na los Polski jako kraju hurtowni i montowni, jako miejsca co najwyżej średniego geszeftu. Dlatego nigdy dość powtarzania: Jednak Książki.

prof. Ewa Graczyk, Redaktorka Naczelna